Artykuł
Wyzwania łańcuchów dostaw i logistyki na najbliższe lata
Szanse i wyzwania dla sektora logistyki i łańcuchów dostaw w regionie CEE
sierpnia 19, 2025
Sektor łańcuchów dostaw i logistyki mierzy się obecnie z szeregiem wyzwań. Wśród nich najważniejsze to zmiany w globalnym handlu, przede wszystkim wahania ceł, pociągające za sobą konieczność nearshoringu i regionalizacji, a więc przenoszenia części biznesów bliżej rynków zbytu. Oprócz strategicznego podejścia do projektowania sieci, przyszłość łańcuchów dostaw to także optymalizacja kosztów. Firmy muszą uważnie monitorować czynniki zewnętrzne, takie jak taryfy i inflacja oraz podejmować przemyślane decyzje, aby zminimalizować ryzyko i poprawić efektywność. W takiej sytuacji rośnie potencjał do rozwoju regionu Europy Środkowo-Wschodniej w sektorze logistyki i produkcji. Kluczem do sukcesu firm z obszaru CEE jest umiejętne zarządzanie kosztami operacyjnymi i dostosowanie się do zmieniających się warunków rynkowych.
Zmiany i wyzwania w globalnym handlu związane są obecnie przede wszystkim z wyższymi cłami importowymi nakładanymi przez USA. Sprawia to, że produkty importowane do tego kraju stają się droższe dla konsumentów niż rodzime. Stany Zjednoczone chcą w ten sposób realizować cele gospodarcze, takie jak zachęcanie do krajowej produkcji, jej wzmocnienie i ochrona, generowanie dodatkowych dochodów, ale traktują to także jako element negocjacji z innymi krajami.
Podnoszenie ceł skłania firmy do podejmowania strategicznych decyzji dotyczących ich globalnych łańcuchów dostaw. Wśród ważnych kwestii, które powinny rozważyć, jest możliwość opłacania wyższego cła i kontynuowania dotychczasowej strategii. Pytanie jednak, czy klienci zaakceptują wzrost cen towarów po doliczeniu ceł. Być może firma powinna pozyskać dostawcę z innego kraju, ale czy znajdzie takiego, który będzie miał odpowiednie doświadczenie i możliwości produkcyjne? Dodatkowo, na ile realne jest przeprojektowanie produktu tak, aby używał innych komponentów produkowanych w kraju lub importowanych z państw z niższymi cłami? Zasadne jest także pytanie o kompromisy między samodzielną produkcją, np. budową własnej fabryki przemysłowej, a zakupem np. zleceniem produkcji zewnętrznym producentom kontraktowym.
Najważniejsze wyzwania
Wzrost cen dla klientów jest największym problemem firm, związanym z wahaniami ceł. Wskazuje tak najwięcej, bo 60 proc. respondentów zapytanych w raporcie Gartnera „Supply Chain Cost”. Drugie co do wielkości wyzwanie to inflacja cen u dostawców (53 proc.). Kolejne są zakłócenia w dostawach (46 proc.), zmienność kursów walut (45 proc.), oraz zwiększona złożoność przepływów transgranicznych (44 proc.). Aby poradzić sobie z takimi problemami, warto skoncentrować się na optymalizacji kosztów strukturalnych, a nie tylko na krótkoterminowych działaniach. Można jednak wykorzystywać krótkoterminowe dźwignie kosztowe, ale z uwzględnieniem potencjalnych kompromisów w zakresie jakości usług i przepływów gotówki. Konieczne jest podejmowanie na nowo strategicznych decyzji i wprowadzanie zmian. Jednym z największych wyzwań kluczowych dla przyszłości firm pozostaje optymalizacja kosztów. Jak wynika z badania Gartnera, trzy czwarte liderów przedsiębiorstw w 2025 roku kładzie większy nacisk na optymalizację kosztów niż jeszcze rok wcześniej. Dodatkowo, ponad połowa kosztów łańcucha dostaw wynika z decyzji strategicznych dotyczących struktury, dystrybucji i obsługi klienta. Optymalizacja tych aspektów ma największy potencjał redukcji wydatków. Firmy podejmują różnorodne działania w celu ograniczenia wpływu taryf, w tym renegocjacje kontraktów z dostawcami (47 proc.), poszukiwanie nowych opcji i możliwości współpracy z dostawcami (43 proc.) oraz dostosowanie lokalizacji dostaw i produkcji, odpowiednio - 39 proc. i 26 proc. Rozwijanie silnych relacji z dostawcami i poszukiwanie możliwości współpracy jest bardzo ważne.
Jednym z rozwiązań najważniejszych problemów jest również regionalizacja łańcuchów dostaw, ale warto podejść do niej rozważnie, rozpoczynając od analizy ryzyka i czasu potrzebnego na ten proces. Obecnie już 77 proc. firm już podejmuje strategiczne decyzje dotyczące projektowania sieci, wśród których jest regionalizacja. Pozwala ona ograniczyć ryzyko związane z wyższymi kosztami ceł importowych. Jak wskazują analizy, czas potrzebny na regionalizację jednej czwartej zdolności produkcyjnych jest zróżnicowany: jedna piąta firm planuje zrealizować to w ciągu 6 miesięcy lub krócej, a 4 na 10 podmiotów w ponad 19 miesięcy.
Wybór optymalnej lokalizacji wymaga wzięcia pod uwagę kilku kryteriów decyzyjnych, obejmujących trzy aspekty. Pierwszy to logistyka. Warto przeanalizować gdzie znajduje się najlepsza lokalizacja z punktu widzenia łańcucha dostaw i logistyki oraz jakie są kompromisy kosztowe między różnymi decyzjami lokalizacyjnymi, a tą optymalną. Drugim elementem są grunty, a więc konieczna jest analiza odpowiednich terenów i działek dostępnych w branych pod uwagę obszarach oraz wad i zalety różnych podejść do wyboru terenu i działek. Trzecim aspektem jest siła robocza – poziom jej dostępności i dopasowania do potrzeb w poszczególnych lokalizacjach oraz wyzwań i rozwiązań w zakresie rekrutacji czy utrzymania pracowników w danym miejscu.

Potencjał CEE
Niestabilna gospodarka światowa i wahania taryf pociągają za sobą wiele ważnych konsekwencji dla logistyki i produkcji, które wymagają szeregu działań, ale przy tym stwarzają szanse dla rozwoju regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Na przykład, rosnące cła importowe USA z Chin zmuszają amerykańskie firmy do poszukiwania alternatywnych lokalizacji produkcji, na przykład w regionie CEE. Jednocześnie maleje eksport Niemiec do Chin, co wymusza na niemieckich producentach poszukiwanie nowych sposobów na zwiększenie konkurencyjności. Można zatem spodziewać się, że niemieccy producenci coraz częściej będą rozważać dalszą rekonfigurację swoich łańcuchów dostaw. Obecnie, najczęściej spotykamy model, w którym z krajów CEE dostarczane są wyłącznie materiały i komponenty, natomiast ostateczny montaż i produkcja następują w Niemczech. Jest to jednak rozwiązanie kosztowne zwłaszcza ze względu na kilkakrotnie wyższe koszty pracy w Niemczech, a także na dodatkowe koszty związane z transportem materiałów i komponentu z regionu CEE do niemieckich zakładów produkcyjnych, a stamtąd wyrobów gotowych do ostatecznych klientów i odbiorców. Można zatem spodziewać się że w przyszłości, coraz częściej do Polski oraz innych krajów regionu CEE będzie przenoszony z Niemiec również ostateczny montaż i produkcja, co pozwoli zredukować koszty operacyjne w całym łańcuchu dostaw oraz zwiększyć konkurencyjność niemieckich przedsiębiorstw przy jednoczesnym dalszym tworzeniu w regionie CEE nowych miejsc pracy oraz inwestycji produkcyjno-logistycznych.
Już teraz, Europa Środkowo-Wschodnia jest czołową lokalizacją w Europie dla projektów produkcyjnych. Silna koncentracja ośrodków produkcyjnych w regionie CEE wynika z kosztów pracy i dostępności siły roboczej. Są tu znacznie niższe koszty pracy niż w krajach Europy Zachodniej, co jest istotnym czynnikiem przyciągającym inwestorów, ale muszą oni uwzględnić także odległości i koszty transportu. Przykładowo, roczne koszty pracy 1000 pracowników w Niemczech sięgną 90,3 mln euro, a w Polsce wyniosą 36 mln euro, co daje oszczędność na poziomie 60 proc. W przypadku Bułgarii w porównaniu do Niemiec wydatki będą jeszcze niższe i sięgną przeciętnie 22 mln euro, co pozwala na oszczędności rzędu 75 proc.
Firmy przenoszą produkcję bliżej swoich rynków zbytu. Klastry przemysłowe powstają w pobliżu klientów, przede wszystkim wokół kluczowej infrastruktury komunikacyjnej. Sieci łańcuchów dostaw projektowane są w sposób, który pozwala ograniczyć odległość geograficzną pomiędzy produkcją a klientami. Rozwijająca się infrastruktura w Europie Środkowo-Wschodniej ułatwia ten proces i prowadzenie działalności gospodarczej. To zjawisko zostało już spotęgowane przez wpływ pandemii Covid-19, która zakłóciła globalne sieci, a także przez ryzyka geopolityczne i zakłócenia. Obecnie jeszcze przybiera na sile. Udział krajów CEE w eksporcie wewnątrzunijnym jest już zbliżony do udziału Niemiec. W 2024 roku wkład Europy Środkowo-Wschodniej sięgnął 21,6 proc., a Niemiec 21,8 proc. Jeszcze 10 lat wcześniej te poziomy wynosiły odpowiednio 18 proc. i 23 proc. Dodatkowo, stale rośnie udział CEE w eksporcie pozaunijnym – zwiększył się z 9 proc. w 2012 roku do 12 proc. w 2024 roku, podczas gdy wkład Niemiec w eksporcie poza Unię Europejską maleje.
Magazyny w obliczu wyzwań
Zmiany w logistyce i łańcuchach dostaw w regionie i na świecie wpływają na europejski rynek magazynowy. Jak wynika z raportu CBRE „European Logistics Occupier Survey 2025”, choć w najbliższym czasie przewiduje się wzrost zapotrzebowania na powierzchnie magazynowe (w ciągu 12 miesięcy powiększyć je planuje 96 proc. najemców), plany ekspansji europejskich firm w perspektywie średnioterminowej uległy złagodzeniu. Mimo to niemal połowa najemców planuje zwiększyć swoją powierzchnię w ciągu najbliższych trzech lat. Odsetek firm planujących taką ekspansję w perspektywie trzech lat ustabilizował się na poziomie 46 proc., nadal jednak przewyższa odsetek podmiotów planujących redukcję (12 proc.). Większe zapotrzebowanie na magazyny zgłaszają głównie firmy z sektora logistyki kontraktowej (3PL) oraz firmy zajmujące się przesyłkami pocztowymi i kurierskimi.
Niepewność gospodarcza, niedobory pracowników i rosnące koszty pozostają najbardziej palącymi problemami. Najemcy koncentrują się obecnie na dostępności i wydatkach na pracowników, a następnie na dostępności powierzchni. Czynsze nadal są kluczowym zagadnieniem i istotnym czynnikiem przy wyborze budynku. Jednak ich znaczenie stopniowo maleje. Koszt nieruchomości przestał być najważniejszym czynnikiem, jak miało to miejsce w 2023 roku. Respondenci są znacznie bardziej skłonni zapłacić za obiekt przygotowany do funkcjonowania jako zeroemisyjny (65 proc.) niż za certyfikowany ekologicznie (47 proc.), przy czym połowa najemców deklaruje osiągnięcie neutralności emisyjnej w portfelu nieruchomości do 2030 roku. Najemcy stają się coraz bardziej selektywni, kładąc większy nacisk na dostęp do energii, zrównoważony rozwój i projekt budynków. Wyższe wskaźniki pustostanów na rynku pozwalają na bardziej rygorystyczne procesy wyboru oraz poprawiają warunki negocjacji umów najmu na korzyść najemców. Jednak to okno możliwości może być krótkotrwałe. Mniej najemców dąży obecnie do wczesnego osiągnięcia celów neutralności klimatycznej, głównie ze względu na koszty. Jednak dwie trzecie respondentów już przewidziało nadchodzący wymóg przygotowania planu transformacji obejmującego ich portfel nieruchomości. Wzrasta zapotrzebowanie na obiekty gotowe do osiągnięcia neutralności klimatycznej, oferujące energię ze źródeł odnawialnych i potencjalne oszczędności kosztów. Dodatkowo 37 proc. respondentów deklaruje wdrażanie zielonych klauzul w całych swoich portfelach logistycznych.
Potrzeba zwinności
Obecna, niestabilna gospodarka globalna wymaga od firm priorytetowego traktowania budowy responsywnych, elastycznych łańcuchów dostaw, które pozwolą radzić sobie z napięciami handlowymi i wahaniami ceł. By to osiągnąć, konieczne jest wielopłaszczyznowe podejście, obejmujące dobrą strategię, przewidywanie sytuacji i planowanie działań łagodzących oraz ciągłą adaptację.
Autorzy
Redakcja CBRE
Specjalizacja: Zespół Content Marketing zajmuje się przygotowaniem i dystrybucją materiałów na platformy CBRE. Na co dzień współpracuje ze specjalistami ze wszystkich linii biznesowych, dbając nie tylko o eksperckość, ale również atrakcyjną formę tworzonych treści.